Remigiusz Mróz, wychodząc ze swojej strefy komfortu, prezentuje czytelnikowi kryminał sensacyjny z dużą dawką science fiction i dopracowaną terminologią kosmiczną

Mróz w kosmosie

Remigiusz Mróz, wychodząc ze swojej strefy komfortu, prezentuje czytelnikowi kryminał sensacyjny z dużą dawką science fiction i dopracowaną terminologią kosmiczną. “Chór zapomnianych głosów” to opowieść o misji, która nie miała prawa się udać, a jej członkowie od początku byli skazani na niepowodzenie. Ku niepocieszeniu tych, którzy ją zniszczyli, przetrwał jeden człowiek, który właśnie zbiera siły i dowody, by wymierzyć elementarną sprawiedliwość.

Nieliniowa akcja i bardzo ciekawie przemyślana koncepcja to główne atuty książki, która spodobać się może nawet czytelnikowi, który na co dzień nie sięga po książki z gatunku fantastyki. Ilość terminologi, którą wprowadza autor wskazuje na jego doskonałe przygotowanie do tematu, a dość sprawne tłumaczenie nie zaburza odbioru fabuły i nie sprawia, że co chwilę musimy odkładać książkę i sięgać po słownik. Na uwagę zasługuje również szereg sytuacji kryzysowych, w których autor stawia swoich bohaterów i niejako czytelnika, każąc na gorąco wybierać właściwy, słuszny tor. Co ważne, książka bazując na podróżach międzygalaktycznych i przemieszczaniu się w czasie nie próbuje dać nam odpowiedzi czy jesteśmy sami we wszechświecie. Oczywiście, zdarzają się zaskoczenia i spotkania, których nie przewidujemy, jednak problemy egzystencjalne nie są w żaden sposób ciężarem tej publikacji.

Jak się zemścić w kosmosie?

Główny bohater, jak już wspomniano, jest członkiem załogi statku, który miał jedną misję – wyruszyć na poszukiwania innych forma życia i w razie znalezienia takowej natychmiast przystąpić do kolonizowania planety. W ramach konieczności spędzić mają dokładnie 100 lat w stazie, formie uśpienia. Bohater ocknie się w połowie hibernacji i z przerażeniem odkryje, że tylko on i jeszcze jeden członek załogi pozostali przy życiu, reszta jest, dosłownie rzecz ujmując, zmasakrowana. Natychmiast wzywa pomoc, ale jak dobrze można obliczyć, misja ratunkowa przybędzie do nich dopiero za 50 lat. Bohater, starając się zebrać myśli zastanawia się, czy ten, kto to zrobił miał w tym jakiś głębszy cel? Czy zrobił to na zlecenie? I, co najważniejsze, od czego dostaje niemalże paranoi – czy ta postać dalej znajduje się na jego statku?

Akcja rozwija się dynamicznie i wartko, od samego początku nie dając chwili wytchnienia. Sprytnie manipuluje czytelnikiem, który zostanie kilkukrotnie przechytrzony. Zakończenie da ogromną satysfakcję, ale nie można nie odczuć wrażenia, że będzie również furtką do kolejnej części. Z pewnością wejście na powrót w ten świat będzie bardzo ciekawe, a po wydarzeniach z zakończenia tego tomu dość ciężkie w realizacji fabularnej.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com